Category Archives: Varia

Baraka

baraka
Czasem przychodzą takie chwile, kiedy rytm miejskiego życia dyktowany godzinami pracy, zmianami świateł na przejściach dla pieszych i szumem windy w bloku, staje się coraz bardziej trudny do zniesienia. Bardziej smuci to, że dziewczyna, którą od miesięcy mijasz codziennie idąc do biura, nawet raz nie odwzajemni zwykłego, życzliwego uśmiechu, serwując w odpowiedzi do bólu pusty i obojętny wyraz twarzy.

To takie dni, kiedy spotykasz na klatce sąsiada, który wcześniej wyciskał 160 kg na klatę, zawsze był miłym gościem sukcesu, szpanującym dobrą furą i znajomościami “na mieście”, a teraz ledwo wyciska 90 i zapija ćwiartką czystej swoją upadłą firmę i nieudany wypad do pracy w Niemczech.

Cóż, takie dni się po prostu zdarzają. I kiedy natężenie tego wszystkiego przekracza masę krytyczną, włączam sobie “Barakę”. Film mający w sobie prawdziwe wspaniałą właściwość – wyrwanie z kolein codzienności na tysiące kilometrów ponad powierzchnię Ziemi.
Jeśli ktoś nie próbował, polecam.

Hariprasad Chaurasia – Sounds of Silence

Bachelorette

serveimageOd dawna szykuję się, żeby napisać coś więcej o Bjork, którą uważam za absolutnie niezwykłe zjawisko, które mamy szczęście obserwować. Nagrała tak dużo wybitnych utworów, że można by tym obdzielić kilka naprawdę bardzo utalentowanych osób. Jest elfem, dla którego warto by zmieniać przebieg autostrad i zrobić park narodowy w miejscu, gdzie mieszka. Jeszcze nie przekroczyłem masy krytycznej i porządny wpis o Bjork pozostaje ciągle w sferze planów, ale kiedyś powstanie.

Słucham “Bachelorette” od 19 lat i ciągle mam ciarki (swoją drogą, mam też inne ciarki, kiedy orientuję się, że są utwory, których słucham od 19 lat).

Słowacka ekskursja

Właśnie odbyłem służbowy wyjazd na Słowację. Wnioski z wyjazdu są następujące:

  1. Słowacy to przemili i serdeczni ludzie.
  2. Słowacy mają jedną z najgorszych, jeśli nie najgorszą, kuchni na świecie.
  3. Słowacy całkiem rozsądnie jeżdżą po drogach i mają mało fotoradarów.
  4. Słowacy mają fajne radio pod nazwą “Radio FM”.
  5. Słowaccy samorządowcy dysponują bardzo zacną śliwowicą.
  6. Słowackie disco-slovakolo jest takie samo jako disco-polo.
  7. Opel Astra IV 1.6 Ecotec to jeden z najbardziej wołowatych samochodów w tej części Drogi Mlecznej.
  8. Większość debili z BMW przesiadła się obecnie do Audi.
  9. Dziś razem ze mną do Polski wjechały 3 ciężarówki z Iranu. Myślę, że nikt z nas nie chce wiedzieć, co w nich jest.

TIR
Nie znam żadnego słowackiego kawałka godnego uwagi więc wrzucam coś zupełnie nie związanego z powyższym.

James Blake – Overgrown

Ta-ku – American Girl ft. Wafia

Xtal

fot rollingstone.com
fot. rollingstone.com

Bez wątpienia Richard David James, szerzej znany jako Aphex Twin, jest wizjonerem. Muzycznym wizjonerem przynajmniej, bo nie wiem, czy miał twórcze wizje dotyczące na ten przykład sadownictwa albo mechatroniki. Wizjonerzy mają to do siebie, że raz im wyjdzie coś genialnego, albo przynajmniej świetnego,  a innym razem usmażą takiego kotleta, że nawet w barze przy trasie pod Grajewem by nie przeszedł. Czasami są też po prostu niezrozumiali.

“Xtal” nie jest wcale kawałkiem genialnym, ale ma tę ważną cechę, którą posiadają dzieci twórców istotnych. Słychać w nim specyficzny i odrębny język autora. Tchnie z tych, skądinąd prostych, dźwięków muzyczny alfabet Aphex Twina jak 150.  Trzeba też pamiętać, że to 1992 rok i porządna elektronika dopiero wdrapuje się na należne jej miejsce, które zrobiło swoim tłustym cielskiem “Selected Ambient Works 85-92″

Poniżej 18-minutowe zestawienie różnych remixów jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów z  jednej z najważniejszych płyt lat ’90.

Zimna fala #1

The Cure
The Cure

Żadna zimna fala do nas na razie nie zmierza i dalej z obu kurków będzie u mnie lecieć ciepła woda, ale tak sobie pomyślałem, że zimne dźwięki na taką aurę to może być nie najgorsza propozycja. Lata ’80 nie nastrajały niektórych zbyt pozytywnie i zaowocowało to, jak wiemy, bardzo ciekawym nurtem muzyki dla ludzi wyobcowanych i nieprzystosowanych, albo za takich się mających. Reformy Żelaznej Damy mocno przegoniły klasę pracującą Zjednoczonego Królestwa i nie wszyscy się odnaleźli w zmieniającej się rzeczywistości. Bezrobocie w połączeniu ze znudzeniem wypalającym się punkiem zrodziło wyjątkowo ciekawe dziecię.

Coś mi się zdaje, że ten czasem niełatwy, ale jakże pociągający podmuch nowej/zimnej fali może być całkiem dobrym kontrapunktem do panującej aury. Nie będzie to jednak podmuch zimnej, morskiej bryzy, ale tchnienie alienacji i wrażliwości jednego z ciekawszych zjawisk w muzyce mniej lub bardziej popularnej. Stricte zimn/nowofalowe utwory poprzekładałem tu kawałkami z nieco innych klimatów, ale chłodnymi na tyle, że chyba dobrze do tego zestawienia pasują.

Nie chcę nic mówić, ale jakościowo to jeden z lepszych wpisów, jakie pojawiły się na tej stronie.

Dziś część pierwsza, jutro druga.

Joy Division – Atmosphere

Continue reading

Prezent urodzinowy

Wczoraj stanąłem przed trudnym zadaniem kupna prezentu dla 3-letniej królewny lub “kurewny” jak to ona sama się czasem określa. Rola wujka to poważna sprawa więc postanowiłem stanąć na wysokości zadania i wczoraj odwiedziłem kilka sklepów z zabawkami. Dla czytelników posiadających dzieci moje spostrzeżenia mogą być oczywiste i nic niewarte, ale dla mnie są odkrywcze. Dotąd nie znałem tego rynku, ponieważ sam dzieci nie posiadam, a dzieciom moich przyjaciół i znajomych zazwyczaj kupuję książki, które sam najchętniej bym przeczytał. Przecież kiedyś im się na pewno przydadzą.

Wnioski są następujące:

1. Zabawki testuje się na dzieciach. Oto dowód:

SAMSUNGUWAGA: W prawym górnym rogu zestaw małego lewaka (lewacka indoktrynacja jest wszędzie)

I teraz powiedzcie mi, że ten świat nie stoi na głowie. Joanna Krupa rozbiera się do rosołu dla PETA, żeby odwieść kobiety od kupowania futer, Adam Wajrak prowadzi na łamach Wyborczej zajadłe kampanie w obronie nikomu nie znanych robaczków i roślinek, firmy kosmetyczne chwalą się, że przy produkcji ich kremów i szamponów nie ucierpiał żaden króliczek, a obok nas testuje się zabawki na dzieciach i nikt się z tym nie kryje. Czy Joanna Krupa albo Michał Piróg kiedykolwiek zająknęli się o cierpieniu dzieci wykorzystywanych przy testowaniu zabawek? Cisza i spokój, zwykła zmowa milczenia, tak jak w przypadku pewnego znanego reżysera na Z., o którym wszyscy wiedzą, że lubi młodych chłopców, ale nikt się tą sprawą nie zajmie. Continue reading