Tag Archives: Bonobo

Nuta na niedzielę i początek tygodnia

Vinyle
“Don’t Think About Me” – kawałek z najnowszej EP’ki Letherette. Niby nic, ale miło się słucha i nogą do tego buja.

Jamie xx – Girl

Bonobo – The Plug (Quantic Mix)

I trochę hip-hopowo:
Tab & Anitek – ToyNBee

Camp Lo – Black Nostaljack AKA Come On

Radio leniwa niedziela

RLNKiedyś w Radiostacji – kiedy Radiostacja była porządnym radiem, a nie odpowiednikiem EskaTV, który pod wpływem GMO i wibracji z bliskiego siedziby radia Sejmu RP zmutował w Planeta.FM –  co niedzielę przed południem Novika prowadziła Radio Leniwa Niedziela i to była bardzo dobra audycja. Swoją drogą, uważam, że Novika była lepszą radiową prezenterką niż jest wokalistką, co nie oznacza, że wokalistką jest złą. Po prostu ładniej w mikrofonie brzmi jej głos kiedy mówi, niż kiedy śpiewa. Jedyna poranna audycja, która była lepsza od RNL też swego czasu wybrzmiewała w eterze Radiostacji (a wcześniej RH Kontakt) i było to poranne pasmo prowadzone przez Jacka Hawryluka, ale o tym może napiszę kiedyś więcej, bo Jacek Hawryluk to się na muzyce zna.

Tymczasem, dziś jest moje Radio Leniwa Niedziela. Przed chwilą Kliczko w dość słabym stylu wygrał z Jeninngsem, który przez 12 rund ciągle się bronił, nawet jak Wałdymir nie atakował. Wolę takich co ryzykują i przegrywają przed czasem, niż tych co całą walkę starają się przeżyć.

Leniwego dnia redakcja Państwu życzy.

Continue reading

Ku chwale serotoniny – poradnik praktyczny cz.1

ladybug-dandelion-perfect-timing
Jak się pewnie domyślacie do redakcji przychodzi mnóstwo maili i listów. Większość naturalnie to listy dziękczynne za wspaniała robotę, jaką wykonuję na stronie. Dziękuję – staram się, jak mogę.
Dziś rano otrzymałem niepokojącą wiadomość od osoby której nastrój – jak napisała – wygląda jak “konopna wycieraczka przed drzwiami bloku pod koniec listopada…na dodatek o 2giej w nocy i pada deszcz ze śniegiem” i że prosi o wpis nieco bardziej optymistyczny, który podniósłby nieco dołujący poziom serotoniny w ten trudny czas przesilenia i wojen. Jest to, jak rozumiem,  aluzja do muzyki, którą tu wrzucam, że niby depresyjna i dołująca. Sytuację tę można zobrazować tak:

Co prawda Nirguna.pl to nie telewizyjny koncert życzeń, ale jesteśmy otwarci na sugestie słuchaczo-czytelników i wychodzimy im na przeciw. Na dodatek za pasem święta, więc pomóc bliźniemu w Wielki Piątek trzeba jeszcze bardziej niż kiedykolwiek indziej. Continue reading