Category Archives: Ambient

Wuj z Dusseldorfu

Angelina Jolie "Hakerzy"
Angelina Jolie “Hakerzy”

Od 10 dni jakiś – pardon – chuj z Dusseldorfu (przynajmniej tak wskazuje jego  adres IP) próbuje włamać mi się na serwer. Atak jest dość prosty, bo polega na próbie złamania hasła metodą prób i błędów. Naturalnie nasz nazi-haker nie robi tego sam, tylko w jego imieniu specjalny skrypt,  wiele razy na sekundę próbuje kolejnych konfiguracji liter, cyfr i znaków, żeby otworzyć cyfrową kłódkę. Hasła raczej nie złamie, bo mam bardzo silne, 128 bitowe i w ogóle enigma prawie. Nasz – dajmy na to – Hans liczy zapewne na wiele numerów kart kredytowych, dane rachunków bankowych z milionami Euro lub czyha na  pikantne fotografie członków redakcji, co jestem akurat w stanie zrozumieć, bo, jak wszyscy wiedzą, redakcja Nirguny jest niezwykle atrakcyjna. Nic biedak tam by jednak nie znalazł poza tym, co można zobaczyć zwyczajnie na stronie.

Problem polega na tym,  że jego heroiczne próby generują transfer na serwerze, który to transfer kosztuje, więc jeśli zobaczycie za kilka dni białą stronę z czarnym napisem informującym, że wykorzystany został “bandwich”, to nie jest to moja wina tylko jego. Na razie próby zneutralizowania fagasa nie są skuteczne.

Wiemy już, jak zachowuje się Wuj z Dusseldorfu, rzućmy więc  okiem na Wenus z Willendorfu:

Wenus z Willendorfu
Wenus z Willendorfu

A teraz posłuchajmy czegoś, co nie ma nic wspólnego z hakowaniem, Angeliną i prehistorią.

Coś do porannej kawy albo herbaty, jeśli ktoś popija:
Long Arm – Perfect Morning

Continue reading

Człowiek z lasu

Jestem człowiekiem z lasu. Żyję co prawda w mieście, w mieście które bardzo lubię, ale aglomeracja to nie jest moje naturalne środowisko.

Po raz kolejny przetarłem sobie spodnie na tyłku. Ciągle przecieram sobie spodnie na tyłku. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że mam mało spodni. Lubię mieć mało rzeczy, zatem i mało spodni, więc zazwyczaj mam tylko trzy pary, które ciągle noszę na zmianę i ciągle piorę, co sprawia, że bardzo szybko zużywają się te efekty pracy 10-lenich bangladeskich dzieci kupowane w Reserved albo innym H&M. Mój brat ma inną teorię na temat moich notorycznie przetartych pantalonów – twierdzi, że zbyt “agresywnie siadam” i być może nie dość spokojnie siedzę na czterech literach, czym przyczyniam się do nazbyt szybkiej destrukcji tekstyliów. Chyba coś w tym jest.

Dekompozycja spodni zmusiła mnie do udania się do mieszczącego się nieopodal sklepu dziewiarskiego. Znalazłem tam nawet coś dla siebie, ale wygrzebane z kupy wyprzedażowej jeansy były o numer za duże, więc poprosiłem o sprawdzenie, czy znajdę odpowiednie gdzieś w stolicy. Dzięki zaawansowanym technologiom logistyczno-sprzedażowym miła pani poinformowała mnie, że mój wymarzony rozmiar znajdę w Jankach, Złotych Tarasach, na Targówku lub w Arkadii.

Wybrałem Arkadię. Wsiadłem w metro, wysiadłem przy Dworcu Gdańskim i wyszedłem z podziemnych korytarzy na Słomińskiego na prawą stroną jezdni, patrząc w stronę Ronda Babka (nie “Zgrupowania AK Radosław” jak chce się wmówić warszawiakom). I tu pojawił się problem, bo są takie dni, że w mieście czuję się obcym przybyszem. Skala, hałas i natężenie wszystkiego stają się zupełnie nieakceptowalne, tłumy zbyt gęste, autobusy zbyt śmierdzące a asfalt zbyt czarny. Po lewej wisiały nade mną dwa monstrualne budynki mieszkalne przez deweloperów nazywane “apartamentowcami”, aby nabywców przekonać, że mieszkanie w 18-piętrowym mrówkowcu to nobilitacja i prestiż. W oddali czaiła się równie wysublimowana “Babka Tower”.

Zrzut ekranu 2015-06-24 o 22.34.35
Prestiżowe apartamentowce

Continue reading

Radio leniwa niedziela

RLNKiedyś w Radiostacji – kiedy Radiostacja była porządnym radiem, a nie odpowiednikiem EskaTV, który pod wpływem GMO i wibracji z bliskiego siedziby radia Sejmu RP zmutował w Planeta.FM –  co niedzielę przed południem Novika prowadziła Radio Leniwa Niedziela i to była bardzo dobra audycja. Swoją drogą, uważam, że Novika była lepszą radiową prezenterką niż jest wokalistką, co nie oznacza, że wokalistką jest złą. Po prostu ładniej w mikrofonie brzmi jej głos kiedy mówi, niż kiedy śpiewa. Jedyna poranna audycja, która była lepsza od RNL też swego czasu wybrzmiewała w eterze Radiostacji (a wcześniej RH Kontakt) i było to poranne pasmo prowadzone przez Jacka Hawryluka, ale o tym może napiszę kiedyś więcej, bo Jacek Hawryluk to się na muzyce zna.

Tymczasem, dziś jest moje Radio Leniwa Niedziela. Przed chwilą Kliczko w dość słabym stylu wygrał z Jeninngsem, który przez 12 rund ciągle się bronił, nawet jak Wałdymir nie atakował. Wolę takich co ryzykują i przegrywają przed czasem, niż tych co całą walkę starają się przeżyć.

Leniwego dnia redakcja Państwu życzy.

Continue reading

8 Reasons to Like Germans

Here in Poland we have few reasons to dislike Germans. They invaded us many times, they started II World War, they destroyed Warsaw and many more Polish cities, they are making great cars (while we don’t manufacture any) and generally the have much stronger cuclture. For now of course ;-)

Thankfully we are living in relative peace nowadays and we can find some reasons to like Germans and some aspects of their culture. For example they just started loosing in football with us. This is very good sign of good will from their side. But there are also other reasons which help us to overcome historial prejudices. One of them is definitely electronic music. This is the field where they excel and where they show the best of their creative heritage. Thanks to theirs clubbing tradition and love for technical solutions we can enjoy tunes like these below.
Heil to German electronica!

(1) Bersarin Quartett “Jedem Zauber Wohnt Ein Ende Inne”

(2) Pantha Du Prince “Bohemian Forest”

(3) Paul Kalkbrenner “Aaron”

(4) Kollektiv Turmstrasse “Schwindelig”

(5) Moderat “Bad Kingdom”

(6) Ulf Lohmann “My Pazifik”

(7) Apparat (feat. Soap&Skin) “Goodbye”

(8) Lovebirds “In The Shadows”