Tag Archives: Tab & Anitek

Nuta na niedzielę i początek tygodnia

Vinyle
“Don’t Think About Me” – kawałek z najnowszej EP’ki Letherette. Niby nic, ale miło się słucha i nogą do tego buja.

Jamie xx – Girl

Bonobo – The Plug (Quantic Mix)

I trochę hip-hopowo:
Tab & Anitek – ToyNBee

Camp Lo – Black Nostaljack AKA Come On

Debaty

fot. voxmagazine.com
fot. voxmagazine.com

Nie mogę zrozumieć, jak można tak dużą uwagę przykładać do debat przedwyborczych. Nie mogę zrozumieć, jak można decyzję o tym, kto będzie głową państwa (swoją drogą to dziwne określenie) podejmować na podstawie tego, że ktoś miał lepiej dopasowany garnitur, wyjął albo nie wyjął  kartki, miał określony tembr głosu, albo ładniej się uśmiechał. Miałkość tego wszystkiego jest załamująca.
Dobry polityk może być garbaty,  gruby, kulawy i skrzeczeć jak posłanka Senyszyn. Wystarczy, że wie czym jest racja stanu, ma rozsądny program, umiejętność jego realizacji i nie łamie prawa. Reszta mnie nie obchodzi.

Za to muzyka musi być dobra i tu nie ma zmiłuj. Złą muzykę tępimy wszelkimi możliwymi sposobami, a do debaty publicznej dopuszczamy tylko to co najlepsze.

DJ Spooky – Mr Brown (remix)
Continue reading

Wieje

Rozstrzygnięcie konkursu muszę niestety przełożyć na później bo znów nie wyświetliły mi się wszystkie udostępnienia i nie wiem, kto w końcu powinien wziąć udział w losowaniu. Jeśli udostępniliście wpis z FB u siebie na wallu zalajkujcie albo skomentujcie ten post i wtedy dołączę Was do losowania. Przepraszam za kłopot, ale FB mi się krzaczy.


Wiatr
Fot. leosphere.com

Podobno osoby mieszkające obok wiatraków generujących prąd, zapadają znacznie częściej na różne zaburzenia psychiczne niż przeciętna populacji. Specyficzne wibracje generowane przez łopaty wirników wpływają dość nieciekawie na zdrowie mentalne ludzi mieszkających w sąsiedztwie tychże i znacznie więcej jest tam wypadków nerwic, psychoz i tym podobnych atrakcji.

Nie wiem, czy robiono na ten temat badania, ale ja chciałem zasygnalizować możliwość negatywnego wpływu silnego wiatru na zdrowie mieszkańców wyższych pięter bloków. Znów piździło niemiłosiernie przez dobre 3 dni i pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że mam dość wiatru. Generalnie wiatr uwielbiam, podobnie burze, ale teraz przyszło zmęczenie materiału. Wcześniej wiało chyba przez tydzień i to tak mocno, że mi się na 12 piętrze zaczęły rozszczelniać plastikowe okna, a z otworów wentylacyjnych dęło tak, jakby zamontowali tam pod moją nieobecność jakieś turbiny. Jak powieje mocno przez noc to ja rozumiem, ale jak piździ kilka dni bez przerwy to ja dziękuję.
Z tego miejsca chciałem zatem zaapelować do przedstawicieli świata nauki o przeprowadzenie badań na temat wpływu długotrwałych silnych wiatrów na mieszkańców wyższych pięter budynków mieszkalnych, a przedstawicieli mojej spółdzielni mieszkaniowej o wypłacenie stosownych rekompensat finansowych za uszczerbki w zdrowiu psychicznym.

Na sterane wiatrem nerwy proponuję najnowszy kawałek zrobiony przez Anitka (Aniteka? – nie wiem jak to odmieniać) doprawiony kawałkiem monologu w wykonaniu Allana Wattsa – jednego z lepszych XX-wiecznych amerykańskich specjalistów od duchowości wschodu. Fajnie dźwięki Anitek składa i warto zajrzeć na jego profil na Soundcloud. Ten i sporo innych utworów jest do ściągnięcia za darmo.

Miłego tygo(dnia).

Tab & Anitek – SleepyTimeGuy