Do It Sideways!

Fot. www.gmotors.co.uk
Fot. www.gmotors.co.uk

Podobno w każdym z nas jest trochę dziecka. Podobno znacznie więcej dziecka jest w mężczyznach niż w kobietach i coś w tym powiedzeniu chyba jest. Dziś w Warszawie można zaobserwować tę prawdę w sposób bardzo jaskrawy.

Jakieś 2 godziny temu spadło u nas całkiem sporo śniegu, ulice są białe i pewnie będą jeszcze dłuższą chwilę, zanim wszystko się roztopi albo (co znacznie mniej prawdopodobne) odśnieżą miasto nasi kochani drogowcy. Ulice w śniegu to ulice śliskie, a ten fakt w głowie wielu mężczyzn powoduje zapalenie się małej czerwonej lampki z ikonką przypominającą o istnieniu hamulca ręcznego. W uprzywilejowanej pozycji są właściciele aut tylnonapędowych i 4×4, którzy bez większych problemów mogą wchodzić w zakręty, albo na ronda obserwując drogę przez boczną szybę. Reszta szarpie za ręczny i robi to samo wyzwalając w sobie nie mniejsze ilości serotoniny niż amatorzy czekolady, o której mowa była wczoraj.

Co tu dużo gadać, należę właśnie do powyższej grupy i w takie dni mój wysłużony Passat kombi zmienia się w Passata WRC i wściekle atakuje ustronne winkle niczym M3 na utwardzonym zawiasie. Taka aura powoduje, że dorośli faceci mający opisaną przypadłość, niczym wiedzione instynktem lemingi biegnące na skraj przepaści, gromadzą się na placach parkingowych pod marketami i jak dzieci prują bokiem swoimi furami. Zrobiłem to przed chwilą i ja. Obok siebie ślizgały się młode łebki w starej beemce E30, jakiś starszy gość w C-klasie, 2 trzydziestolatków w Fabii kombi i dwóch 40-50 latków w Jeepach Grand Cherokee z bulgoczącymi V8’kami HEMI. Wśród nich również ja kilkukrotnie osiągnąłem drugą prędkość kosmiczną zmuszając mojego Passata do wielokrotnej zmiany geometrii.
Jeżdżą tacy w kółko, cieszą się jak dzieci i nie chcą przestać do momentu, kiedy zabawy nie przerwie ochrona albo policja. Jest to oczywiście bez sensu z ich strony, bo to chyba dobrze, że ludzie ćwiczą sobie kontrolowane poślizgi w bezpiecznym miejscu, co może uratuje komuś życie albo zdrowie w niebezpiecznej sytuacji. Ale ordnung muss sein i jeździć w Polsce bokiem, nawet poza drogami publicznymi, nie wolno.

Poślizga się tak człowiek chwilę i od razu lepiej się czuje. Przyznam, że do tej części dziecka w sobie mogę się już bez wstydu przyznać. A potem wrócić do domu, usiąść na kanapie i posłuchać tej genialnej piosenki Kate Bush:

Kate Bush – 50 Words For Snow

One thought on “Do It Sideways!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>